To idealny moment, żeby powspominać dzieło z 1984 roku. Akademia pana Kleksa to ekranizacja książki napisanej przez Jana Brzechwę wydana w 1946 roku. Opowiada o chłopcu, Adasiu Niezgódce, który trafia do zaczarowanej krainy bajek, gdzie znajduje się tytułowa akademia prowadzona przez ekscentrycznego profesora, Ambrożego Kleksa.
"Akademia Pana Kleksa,, - Akademia pana Kleksa - ,,Akademia Pana Kleksa" - Akademia Pana Kleksa - Test - Akademia Pana Kleksa - Akademia pana Kleksa
"Akademia Pana Kleksa,, - Akademia pana Kleksa - ,,Akademia Pana Kleksa" - Akademia Pana Kleksa - Akademia Pana Kleksa - Test - Akademia Pana Kleksa - Test
Fast Money. Bohaterem opowieści jest dwunastoletni Adaś Niezgódka. Wszystko wymknęło się spod jego kontroli, ciągle spóźniał się do szkoły, po czym jego rodzice zdecydowali się wysłać syna do Akademii Pana mieści się w dużym trzypiętrowym budynku. Pan Kleks na najwyższym, trzecim piętrze ukrywa swoje najbardziej tajemnicze sekrety i nie pozwala nikomu tam wejść. I jest to niemożliwe: klatka schodowa w domu prowadzi tylko na drugie piętro, a Pan Kleks, aby dostać się na trzecie, wchodzi do komina na Kleks przyjmuje tylko uczniów z imionami zaczynającymi się na literę „A”, aby nie zaśmiecać sobie głowy innymi literami alfabetu. Jedynym mieszkańcem akademii, którego imię zaczyna się na inną literę jest szpak znajduje się pośrodku ogromnego parku otoczonego wysokim kamiennym murem. Uczniom zabrania się opuszczania szkoły. W ścianie jest wiele małych drzwiczek zamykanych na klucz, prowadzących do bajek, z którymi Pan Kleks bardzo się przyjaźni. Pan Kleks trzyma klucze w dużej szkatułce i często wysyła swoich uczniów na zakupy do jakiejś bajki. Pewnego dnia Pan Kleks wysłał Adama, żeby kupił zapałki do bajki Andersena „Dziewczyna z zapałkami”, innym razem wysłał go do bajki „Kot w butach”.Nie masz czasu na czytanie?Akademia pana Kleksa – audiobook (streszczenie szczegółowe)Cała twarz Pana Kleksa pokryta jest piegami. Przed snem zdejmuje je, a rano ponownie zakłada. Piegi dostarcza fryzjer Filip. Piegi, jako nagrody, przyznawane są wybitnym uczniom. Mateusz dziobie piegi jak nasiona – to jego ulubiony przysmak. Kiedyś Adam przyniósł Mateuszowi dużo piegów i z wdzięcznością Mateusz opowiedział jemu swoją opowieść MateuszaMateusz to książę, jedyny syn i spadkobierca wielkiego króla, który posiadał niezliczone skarby i ogromną potężną armię. Siostry Mateusza wyszły za mąż za królów, a sam Mateusz był rozpieszczany najlepiej, jak potrafił. Wszystkie jego zachcianki spełniały się bez wątpienia, uczyli go najlepsi nauczyciele. Przede wszystkim Mateusz interesował się polowaniem. Był znakomitym jeźdźcem, ale lekarze zabronili mu jeździć do czternastego roku życia. Pewnej nocy Mateusz wskoczył na swego konia i pojechał do lasu. Ogromny wilk zagrodził mu drogę. Mateusz musiał go zastrzelić, ale umierający wilk wbił kieł w nogę wezwał najlepszych lekarzy z całego świata, ale księcia nikt nie był w stanie wyleczyć. Kiedy nadzieja na wyzdrowienie została już utracona, w pałacu pojawił się chiński mędrzec Paj-Chi-Wo, któremu udało się wyleczyć Mateusza. Stary lekarz powiedział Mateuszowi że on zabił króla wilków. Wilki tego nie wybaczą i zemszczą się. Lekarz dał księciu małą czapkę z guzikiem. „Jeśli założysz czapkę, możesz zmienić się w kogo chcesz, ale aby odzyskać poprzedni wygląd, musisz pociągnąć za guzik”.Po kilku latach nagle watahy wilków zaczęły atakować królestwo. Bestie wpadali do miast i wiosek, niszcząc wszystko na swojej drodze. Ludzie stawiali pułapki, rozrzucali truciznę, do walki wysyłano najlepszych wojowników kraju, ale wszystko było bezużyteczne. Wilków było coraz więcej. Pewnego razu wilki włamały się do pałacu królewskiego. W wyniku zdrady strażników rodzice Mateusza zginęli, a książę został zawalony gruzem. Kiedy się obudził, zobaczył, że wilki rządzą pałacem. Mateusz chciał założyć magiczną czapkę, zamienić się w ptaka i odlecieć na zawsze, ale na czapce nie było guzika. Bez nadziei na odwrotną przemianę Mateusz zamienił się w ptaka, wyleciał z pałacu i opuścił ojczysty przez wiele lat wędrował po ziemi, próbując znaleźć guzik i ponownie zamienić się w człowieka. Jego siostry nie rozumiały, że mają przed sobą brata, a jedna z nich umieściła szpaka w klatce. Później Mateusz został sprzedany na targu, kupił go dziwaczny Pan pana KleksaHistoria Mateusza poruszyła Adama i on zaczął zbierać guziki. Potajemnie odcinał guziki przechodniom w transporcie, za co kiedyś chłostano go pokrzywami, a nawet bito parasolem. Ale wszystko na próżno: wśród znalezionych guzików nie było potrzebnego. Adamowi przyszło do głowy, że Kleks może znaleźć guzik i odczarować nieszczęsnego księcia. Wiedząc, że nauczyciel może odgadnąć myśli, Adam specjalnie o tym pomyślał na lekcji, ale Pan Kleks uznał za głupotę to że Mateusz może być Pan Kleks powiedział, że jest młodszy od Adasia. Mateusz wyjaśnił, że Kleks o północy zaczyna się kurczyć i przybiera rozmiary małego dziecka. Rano wkłada do ucha pompkę powiększającą, bierze kilka tabletek i staje się taki sam. Ponieważ pompa powiększa obiekty tylko chwilowo Kleks w nocy znów staje się dzieckiem. Podczas snu Pan Kleks traci pamięć, więc rano, aby ją zwrócić, pije zieloną Kleks ubiera się w bardzo specyficzny sposób: szerokie spodnie, obszerny surdut, kamizelka z dużymi szklanymi guzikami, wysoki kołnierz i muszka. Ma na ubraniu z pozoru niewidoczne kieszenie, z których jedna jest przeznaczona dla Mateusza. Ogólnie Pan Kleks ma w kieszeniach wiele niezwykłych rzeczy, takich jak pompka powiększająca, tabakierka z piegami, tabletki nasenne i wiele Kleks ma bardzo nietypowy wygląd: ogromną czuprynę, czarną rozczochraną brodę i ogromny ruchomy nos, który łatwo skręca w lewo i Kleks ma wielokolorowe balony z przymocowanymi do nich koszyczkami. Kiedyś w mieście utknął tramwaj. Pan Kleks wyjął oko, włożył je do kosza balonu i balon poleciał do miasta. Kiedy wrócił, Pan Kleks włożył go z powrotem i znalazł przyczynę wypadku. Udał się na miejsce zdarzenia, wyjął niezbędne narzędzia z kieszeni i tramwaj znów chłopaki siedzieli nad stawem i przyglądali się rechotaniu żab. Pan Kleks schylił się i z kieszeni wypadła mu pompka. Chłopcy próbowali je znaleźć, ale marnie. Następnie Pan Kleks wrzucił oko do wody i dowiedział się, gdzie jest Kleks nie chodzi po schodach tylko bardzo łatwo jeździ po poręczy, bierze głęboki oddech i staje się lekki jak piórko. Próbował nauczyć swoich uczniów latać i pewnego dnia Adamowi się udało!Nauka w AkademiiNad łóżkami uczniów są dziury. Mateusz otwiera je codziennie o piątej, a na nosy uczniów kapie woda. Chłopcy wyskakują z łóżek i biegną do mycia. Bardzo lubią zabiegi wodne, ponieważ z prysznica wylewa się syrop który każdy dzień ma inny smak!STRONY: 1 2 3
Akademia Pana Kleksa Książka Jana Brzechwy jest dziwna :) Abstrakcyjna, urbanistyczna, oniryczna jak Dwudziestolecie międzywojenne, chociaż wydana została po raz pierwszy w 1946 roku. Z powodu okoliczności historycznych, jak sądzę, bowiem to utwór scalający wyznaczniki literatury sprzed 1939. Rzecz jasna, nie wspominam o tym w klasie 4 SP, ale warto by było Akademię... omówić pod tym kątem w liceum. Pierwotnie książka była złożona z 3 części: Akademia..., Podróże pana Kleksa, Tryumf pana Kleksa. Cytuję za Nowym słownikiem literatury dla dzieci i młodzieży (Wiedza Powszechna, Warszawa 1984): W baśni tej spotykają się wszystkie niemal postacie znane z poematów Brzechwy. Bohaterowie ci zwiedzają wraz z panem Kleksem różne baśniowe królestwa, podróżują lądem, powietrzem, zwiedzają głębiny morza. Powstałą fantastyczno-przygodowa historia, w której elementy farsy i komedii obyczajowej wiążą się z satyrą i groteską o wyraźnych aktualnych akcentach. W ostatnim tomie utwór nabiera cech nowoczesnej baśni poetyckiej, w której dominuje pochwała wyobraźni. Dzieciom zasadniczo książka się podoba, ale... no właśnie - "ale". Są zaskoczone/rozczarowane/zdziwione zakończeniem. Wielu nie podoba się taka abstrakcja jak to, że szpak Mateusz okazuje się być Janem Brzechwą! Młodsze dzieci po prostu tego nie rozumieją. Nie skupiamy się wobec tego na zakończeniu, ale wracamy do tego, co zachwyca: lekcja kleksografii i geografii, woda z sokiem lecąca z rur, Psi raj, walka z muchami, powiększająca pompka, leczenie chorych sprzętów. Treść jest następująca: narrator - Adam Niezgódka - opowiada nam o Akademii pana Kleksa, do której przyjmowani są chłopcy z imionami rozpoczynającymi się na literkę A. W Akademii dni upływają na lekcjach - oczywiście nietypowych, ciekawych - przeprowadzanych poprzez działanie, aktywizację bezpośrednią dzieci, czyli według najnowszych, pedagogicznych wytycznych :) W treść wpleciona jest historia szpaka Mateusza (budowa szkatułkowa) - chłopca z królewskiego rodu, który nie posłuchał zakazu i pewnej nocy wybrał się na wycieczkę do lasu. Tam ugryzł go król wilków. Mateusz chorował, wreszcie uleczył go chiński lekarz Paj-Chi-Wo. W tym wątku przebija przedwojenna fascynacja orientem/chińską medycyną. Paj-Chi-Wo wręczył Mateuszowi magiczną czapkę bogdychanów (neologizm), pozwalającą zmieniać postać. Kiedy wilki w odwecie za śmierć swojego władcy zaatakowały dwór, Mateusz założył czapkę i zamienił się w ptaka. Niestety, od czapki odpadł guzik i chłopiec nie mógł wrócić do swojej ludzkiej postaci. Swoim torem podążą wątek Adasia, grzecznego chłopca, który cieszy się wyjątkowymi względami pana Kleksa. Adaś potrafi latać i trafia do Psiego raju - miejsca, w którym jest pod dostatkiem czekolady i serdelków. Spotyka tam swojego pieska Reksia. Ten rozdział na pewno uspokoi dzieci, które zastanawiają się co dzieje się z ich pieskami po śmierci. Adaś ma też Sen o 7 szklankach, w którym pan Kleks rozkwita jak drzewo, a potem dosłownie traci głowę - jest to scena niezwykle groteskowa. W Akademii... znaleźć można także wątek wysłania oka pana Kleksa w kosmos i opowieść o księżycowych ludziach. Ostatecznie świat pana Kleksa przestaje istnieć, zniszczony przez mechaniczną lalkę - Alojzego. Maszyna pokonała ludzką wrażliwość i wyobraźnię. Akademia pana Kleksa to formalnie opowieść baśniowa, fantastyka w odmianie baśniowej. Nie jest to czysta baśń, chociaż zawiera podstawowe wyznaczniki tego gatunku: magiczne postaci, przedmioty czy nieokreślony czas akcji, ale ostatecznie wygrywa Zło, a to jest niemożliwe w klasycznym gatunku. Polecam tę książkę ze względu na różne ścieżki interpretacyjne i piękny język, z płynną narracją. Jeśli chodzi o ilustracje, Jan Szancer jest bezkonkurencyjny. Ja niestety posiadam tylko wydanie z brzydkimi obrazkami, wyraźnie komputerową grafiką, spłaszczonymi i kiczowatymi ilustracjami, pominę autora.
akademia pana kleksa król wilków